Mario, Matko Boga mego, jak to było?
Jak ci się w tym Nazarecie żyło?
Byłaś przecież zwykłą żoną, stolarzową.
Teraz jesteś wszystkich świata stron Królową.
Kiedy prałaś, gotowałaś, zamiatałaś,
o czym Miriam - Matko święta rozmyślałaś?
Podpłomyki i w komorze stągwie wina
w Krew zmieniły się i Ciało Twego Syna.
Pomóż proszę, Ty - codziennej pełna troski
sprostać temu czego uczy
Syn Twój Boski.
2009 |  |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz