3.12.22

Były chaty bielone...

Były chaty bielone,
były dalie czerwone,
malwy i georginie...

Koszule wyszywane
dumki rzewnie śpiewane,
sny o Ukrainie...

Ludzie mojego dzieciństwa,
ludzie nadbużańscy,
w sto miejsc nas los rozrzucił,
bezdomniśmy, bezpańscy...
W obcych stronach, w obcych domach,
rozproszeni, zagubieni.

Zlitował się Chrystus,
złagodził tęsknotę.
Carskie wrota zdobią
malowidła złote.

Z ikon aniołowie
na lud spoglądają.
Niebiescy posłowie
skrzydłem osłaniają.

Pną się ku niebu modlitwy,
śpiewy, łzy, myśli i czyny.

Wyszyjcie z nich, Święci Boży,
ręcznik łask dla Ukrainy.

1998

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz