4.12.22

Kłaniam się Waszym cieniom...

Kłaniam się Waszym cieniom,
Dohnowie, Dõhnhoffowie.
Wiem, jak boli tęsknota
do sedna wszystkich spraw.

Czy to mazurskie piaski,
czy to poleskie błota.
Czy dla mnie - łąki nad Bugiem,
Czy fałdy moren - dla Was.

każdy z nas ma swój świat.
Świat - miarą i azymutem.
Na jego obrzeżach: Berlin,
Królewiec, Warszawa, Lwów.

Świat, który mknie jak kometa
przez otchłań zwaną czas.
Sprawmy by znalazł schronienie
jedyne pewne: w nas.

2001

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz