W tanich bogactw zalewie,
gdy blichtr mię zauroczy,
w kaplicy w Węgorzewie
czuwają Twoje oczy.
Śledzą mie oczy Twoje
prześwięte, rozumne, czyste...
gdy szukam, gdy się boję
bądź mi ostoją, Chryste!
Krętymi idę drogami
i nocą błądzę ciemną,
lecz za carskimi wrotami
Chrystus czuwa nade mną.
Niczego się już nie boję
wiem: Chrystus mi pomoże!
Z pokorą przed Nim stoję.
Za łaski dziękuję, Boże!
1998 |  |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz