Miriam czarnowłosa
kim byś była
gdybyś dzisiaj w Izraelu żyła?
Czy wśród piasku pustynnego żaru
z bronią w ręku strzegłabyś granicy,
aby mogli młodzi osadnicy
plony zbierać wśród suszy i skwaru?
A wieczorem po pracy skończonej,
wsłuchiwałabyś się w Jahwe głos,
aby spełnił się twój - Mario - los,
los na Matkę Boga przeznaczonej.
Kim byś była gdybyś u na żyła?
Czy z Żydówki piętnem byś chodziła?
Czy Syn Twój, z gwiazdą Dawidową,
drwin by słuchał z pochylona głową?
Po co żyjesz tu, żydowskie śmiecie?
Trzeba było zostać w Nazarecie!
My tu mamy Maryję blondynkę,
słodką, swojską, słowiańską dziewczynkę
My do Jej się szaty przytulimy,
a Żydówek sobie nie życzymy.
My tu wiemy jak ma być. Dokładnie.
Żeby było i swojsko i ładnie.
Łąki kwitną i szemrzą ruczaje...
Niepotrzebne są nam obce kraje.
Niepotrzebne i gwoździe i ciernie.
My żyjemy pobożnie i wiernie.
Dobry człowiek innością się brzydzi.
Maria, Chrystus? Toż to byli Żydzi!
1998 | 

 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz