Kiedy znów w Polsce wiosnę zobaczymy,
wtedy, Mamusiu, nowa będzie wiosna.
Złotem kaczeńców, fiołkami radosna.
Ta, której chcemy i w sercu nosimy.
Dzwony zadzwonią tam na Zmartwychwstanie
i ksiądz świąteczne pokropi kołacze.
Radosnym echem Ojczyzny wołanie
uderzy w serca i dusze tułacze.
Z chaosu wspomnień tych lat, co za nami,
na złotą nitkę nawleczemy razem.
Te, co radości darzą promieniami,
co szczęścia, słońca i wiosny obrazem.
A te, co bolą, niechaj pozostaną
w najgłębszym serca naszego zakątku.
W Polsce, Mamusiu, w Wielkanocne rano,
znajdziemy życie w jego nowym wątku.
1955 | 
 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz