26.11.22

Wiatr rozawichrzył włosy...

Wiatr rozwichrzył włosy
Poobrywał liście
Strącił krople rosy...
No tak, oczywiście...

Jest mi bardzo jesiennie,
trochę rzewnie, troszeczkę
pisze i potajemnie
składam me rymy w teczkę.

Tęsknię trochę do Niego,
melancholia i jesień...
Patrzę jak wiatr na klombach
liście układa w deseń.

Trzeba będzie pomyśleć
o zimowych wieczorach,
o strucli, o choince...
Szara, jesienna poro!

Ach, gdyby można znowu
"Jak to drzewiej bywało"
rozleniwić się nieco, ułożyć się pomału
i mrucząc, mrużąc ślepia
jak Kubusie Puchatki,
przedrzemać całą zimę
w zaciszu własnej chatki.

1961


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz