Tyciutki skrawek ziemi,
że ledwie widać z rana,
gdy budzi się w nim malwa
po nocy ciepłej, letniej.
Ogródek mój maleńki
słońcem śliwa skąpana,
porzeczki dojrzewają,
rząd róż się ścieli kwietny.
Tyciutki skrawek ziemi
lecz dosyć, by o wschodzie
słońce muskało z lekka
groszków pachnące kiście.
Ogródek mój maleńki
szepce mi o ogrodzie,
w którym też stały śliwy
i groszków drżały liście.
1955 | 
 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz