Rozkołysane duniem jesiennym
szumią gałęzie i złoto sieją.
Pójdziemy lasem czerwonościennym,
gdy nas wrześniowe wichry owieją.
Jesienne wichry owieją twarze
uziębią członki, oświeżą głowy.
Przyjaźń i uśmiech przyniosą w darze,
tajemną miłość nocy wrześniowych.
1954 |  |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz