Rozfrunęły się gołębie
pod kopułą modro-wietrzną.
Tuman skrzydeł, piór się kłębi,
wiatry pieśń im grają wieczną.
Ponad dachem, ponad szczytem
gór słonecznych, przepaścistych
rozpłynęły się błękitem
plam przeźroczych, plam srebrzystych.
Rozpłynęły się w wieczności
w świecie planet nieskończonych,
a na ziemi cień ich gości
cień ich piórek upuszczonych.
1949 |  |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz