Złoty płaszcz jesiennych liści
spadł dziś na ścieżki ogrodu.
Jesienne liście są światłem,
którym się grzałam za młodu.
Czystości myśli i ducha
jest jesień cichym wyrazem.
Jest dokończeniem roku,
radością i bólem zarazem.
Jesienne liście płyną,
szeleszczą pod stopami,
mieszczą się z rzecznym żwirem,
ze ścierniskami, grzybami.
Liście jesienne są światłem,
co mi świeciło za młodu.
Złoty płaszcz światła owego
spadł dziś na ścieżki ogrodu.
1953 |   |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz