30.11.22

Elegia na Górę Kalwarię

Nie powstanie z morza Atlantyda,
Nie powróci prawdziwe i bujne,
A modlitwy, choć w szabas szeptane,
Sypać będą się jak popiół z ksiąg.

Nie ma tamtej Góry, dawnej Góry,
Pozostała codzienna i znojna.
Bez mądrości cadyka, bez płomieni świec...
Nie ożyje martwa Atlantyda.

Sercem wczuwam się w świat, który zginął...
Uliczkami chdzę, podwórkami...

Miriam! Mario! Żydowska dziewczyno!
Módl się za Nimi! Módl sie za nami!

1997

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz