Nie powstanie z morza Atlantyda,
Nie powróci prawdziwe i bujne,
A modlitwy, choć w szabas szeptane,
Sypać będą się jak popiół z ksiąg.
Nie ma tamtej Góry, dawnej Góry,
Pozostała codzienna i znojna.
Bez mądrości cadyka, bez płomieni świec...
Nie ożyje martwa Atlantyda.
Sercem wczuwam się w świat, który zginął...
Uliczkami chdzę, podwórkami...
Miriam! Mario! Żydowska dziewczyno!
Módl się za Nimi! Módl sie za nami!
1997 |  |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz