Na małych grządkach własne hodować truskawki,
białe malwy na cienkich umacniać patykach,
konewką wodę nosić z nagrzanej sadzawki,
troszczyć się o dom - myśleć o grabiach, motykach.
I czy króliki zjadły już kiść liści młodych,
które dostały rano. Czy kury dziś zniosły?
Czy kwitnie już lwia paszcza? Czy ma dosyć wody?
Czy buraczki po deszczu wczorajszym urosły?
Za kilka dni porzeczki w barwy się ubiorą,
żółte, czerwone. Dobrze, że urodzaj spory!
Trzeba by konfitury robić. Dzieci zbiorą
porzeczki do koszyków w lipcowe wieczory.
A potem trzeba będzie różom płatki ścinać,
różany deszcz uwięzić w misach polewanych.
Niedojrzałe orzechy na pół poprzecinać
i na likier nastawić na balkonie dzbany.
1955 | 
 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz