Listy pisane do Ciebie
nie będą nigdy wysłane
lecz na pomiętych karteczkach
wcisną się w kącik szuflady.
Choć może? Fale jakoweś
rządzące sercem i duszą
poniosą je aż do Ciebie?
Te szepty myśli najszczerszych.
A wtedy w myślach uściśniesz
mą rękę i zaprowadzisz
mię do ogrodów przepysznych,
gdzie wiosna narcyzy sadzi.
Siądziemy (wciąż w myślach) na długo
pod bzem kwitnącym liliowo,
a słońce przepłynie strugą
nad Twoją i moją głową.
Oświetli Twe włosy płowe,
ozłoci Twe oczy siwe
(wciąż w myślach) słońce majowe
przez chmurek majowych grzywę.
A na podwieczerz, mój miły
powrócę - ach nie ma rady!
do listów pomiętych w kącie
czarnej mogilnej szuflady.
Powrócę i znowu sama
zacznę pisać Ci w maju.
Powiedz dlaczego, gdy w myślach,
Godziny tak szybko mijają?
1955 |

 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz